sobota, 25 czerwca 2011


dobra, kolejna zmiana. teraz będzie tak: animuję tylko te części które się ruszają. metoda starej dobrej HannahBarbery :P

poniedziałek, 20 czerwca 2011


Wygląda na to, że jednak moja animacja nie będzie tak bardzo poklatkowa jak zamierzałam. Ok.... właściwie to chyba wcale nie będzie poklatkowa :P W piątek byłam u promotora, który zdecydowanie potępił moją arcychwiejną animację co zaowocowało konceptem zrobienia 100% wektorowej animacji. Może i wygląda to trochę sztywno, ale 'mniej nonszalancko' jak to określił szanowny pan profesor. Wnioski spowodowały również to, że musiałam zacząć uczyć się jak właściwie zabrać się do takiej animacji wektorowej. Tak więc spędziłam ostatnie 3,5h na szukaniu i klepaniu tutków, które wprowadził mnie w świat ANIMACJI 2.5D!!!! 
 ‎"You are now in a dimensional limbo. If it's still 2D but looks like 3D, then what exactly is it? Welcome to the world of "2.5D" animation." 
Przy czym bardzo spodobało mi się określenie 'dimensional limbo'... no, myślę, że jak na pierwsze poważniejsze ćwiczenie w tej kategorii wyszło mi całkiem spoko ujęcie, generalnie 'no to jest już JAKIEŚ' :)

brawo eva!!!


wszystko animowane jest na symbolach, jeden symbol na każdej warstwie. importowałam je z illustratora, ale widzę już, że powinnam wszystko od początku rysować we flashu żeby nie rozciągały mi się outline'y tak jak w powyższym przykładzie. nie wiem tylko czemu, och czemu, jak rysuję jakiś kształt pen toolem we flashu to nie chce się on wypełnić kolorem takim jaki wybieram na kolor wypełnienia :/ ale chyba zostawię sobie tą kwestię na następne posiedzenie. byle do piątku zrobić i zanieść do korekty :)

wtorek, 17 maja 2011


po dramatycznej zmianie tematu animacji bawię się ponownie w koncept, czyli to co tygrysy lubią najbardziej. rozchodzi się o to, że potrzebuję trzech facetów, którzy będą taszczyć instrumenty w futerałach (tak, muzycy :P) saksofon, skrzypce i kontrabas. proces koncepcyjny wyglądał mniej więcej tak: '... oczywiście musi być mały i gruby, wysoki i chudy i średni ale przystojny. i któryś musi mieć okulary. i wąs/brodę. i lansiarskie buty... i muszą się oni od siebie różnić kształtem, oczywiście, tak tak, oczywiście... o! krawat na luzie ten będzie miał, a ten muchę...'


nie jestem jeszcze przekonana do końca co do grubasa, ale chudy i przystojny bardzo mi podpasowali. z grubasem może jeszcze będę walczyć. a może nie - nie mam czasu na takie... no. to teraz storyboard ciach-ciach szybciutko.

i kurde nie wiem czemu tą grafikę tak rozciąga przy powiększaniu... TUTAJ WIDAĆ LEPIEJ: KLIK!

wtorek, 3 maja 2011

DYPLOM - the final countdown.

MISSION: wykonać dyplom i obronić go przed końcem września.
IMPOSSIBLE? NIE DLA MNIE!

THE CHALLENGE HAS BEEN ACCEPTED


AKTUALIZACJE MOICH POSTĘPÓW: polecam śledzić na bieżąco w nadchodzących postach.